Michał – Anioł – Mikołaj

Spotkałem Go o 5,30 w jadalni taniego hostelu. Był nierzeczywisty jak cały ten poranek. Z niewymuszonym uśmiechem mówił o czymś co znałem i nie znałem. Przyjął zaproszenie do stołu i zjadł ze mną kawałek chleba…

„Aby pójść dwa kroki do przodu, czasem trzeba cofnąć się o jeden do tyłu…” – powiedział i dodał na pożegnanie – „Zobaczymy się jeszcze…”

„Zwykło uważać się za cud…

…chodzenie po powierzchni wody, czy unoszenie się w powietrzu, ale myślę, że prawdziwym cudem jest chodzenie po ziemi. Każdego dnia uczestniczymy w cudzie, z którego nawet nie zdajemy sobie sprawy: niebieskie niebo, białe chmury, zielone liście, czarne ciekawskie oczy dziecka – nasze własne oczy. Wszystko jest cudem…”

„Cud uważności” Tchich Nhat Hanh

„Nie wolno…

…wam oszukiwać siebie samych – a osobą, którą najłatwiej wam będzie oszukać, jesteście właśnie wy sami. Musicie, więc bardzo na to uważać. Jeżeli siebie samych nie oszukacie, to potem wystarczy już zwyczajna uczciwość, żebyście nie oszukali innych…”

„Pan raczy żartować Panie Feynman” Richard Phillips Feynman

Ciocia Marta

Rozmowa dwóch mniej więcej trzylatków:
– To jest ciocia Majta
– Nie mówi się „Majta” tylko „Malta”

… i w tym momencie zrozumiałem, że tak mogą wyglądać moje próby poprawiania kogoś…

Urządzenia dla teraz

Poszukując ciągłych powrotów do uważnej obecności zacząłem wykorzystywać możliwości telefonu i komputera.

Zainstalowałem w telefonie aplikację „Mindbell” która losowo raz w ciągu godziny emituje sygnał gongu.

W telefonie na ekranie blokady ustawiłem tapetę:

2

… a na pulpicie komputera:

3

Tapety do pobrania tutaj

 

 

Umysłowy hamak

– Tatusiu, rozłożysz dzisiaj hamak? – mówi do mnie w poniedziałek El.
– Nie
– Dlaczego?

… no właśnie, dlaczego? Bo zawsze rozkładam hamak w sobotę mówiąc, że jest otwarcie sezonu ogrodowego? Cały tydzień ma być piękna pogoda, a będę czekać do soboty? A jak nie dożyję? Dzieci zapamiętają, że nie wiadomo dlaczego nie chciałem rozłożyć hamaka w piękną pogodę… (przemknęło mi przez głowę w ciągu sekundy)

– Właściwie… już idę rozkładać…
– Dziękuję tatusiu!!!

Już miałem na końcu języka:
– Mówiłem Ci już tyle razy, że jeżeli chcesz coś osiągnąć, to zamiast pytań zamkniętych formułuj asertywną prośbę!
…ale tym razem chwilę przemyślałem odpowiedź i odpuściłem 😉

Inaczej

Wybierając się na rower zauważyłem, że nie działa licznik…

Jak mam jechać bez licznika – zacząłem się martwić – nie będę wiedzieć ile kilometrów przejechałem, z jaką średnią prędkością, no i jak szybko w danej chwili się poruszam… Zawsze jeździłem z licznikiem!

Po chwili zadałem sobie pytanie – po co idę jeździć? – aby nakarmić swoje  ego parametrami jazdy? A może po coś więcej?

…pojechałem bez licznika… nieprawdopodobne, ile ograniczeń umysłowych sam sobie nakładam!

Zacząłem szukać rutynowych czynności, aby je robić inaczej niż dotychczas. Poczucie dyskomfortu to również dobry sygnał do powrotu do uważności 🙂