covidzisz?

śpisz tak głębokim snem
że bezsenność Ci już nie grozi

nie zmrużyłabyś oka swego
wczoraj i dziś
a tak – wszystkiego najlepszego

Równowaga

Każdy ma swój poziom równowagi
Nie ma potrzeby dorównywania
Choć można próbować
I nie żałować
Wiedzieć kiedy powiedzieć
w y s t a r c z y
I to nie jest powrót na tarczy

Kasyno

Wszechświat przypomina jedno wielkie kasyno, w którym rzuca się kości lub kręci ruletką przy każdej możliwej okazji

~ Stephen Hawking, Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania

matrix

Rządzą nami roboty
zaprogramowane
nie mam na to ochoty
co ranek

Stosowny stosunek
uprawiam
dla siebie szacunek
zostawiam

to wszystko minie
za chwilę
choć zdziwię się pewnie jeszcze
bo bywają
większe dreszcze

space

jesteśmy odrębnymi światami
zgłębiamy je tylko na głębokość szpadla
nieudolne próby porozumienia
rozczarowania, zdziwienia
pozostaje akceptacja
to uniwersalna racja

karuzela

poniedziałek – niedziela
codziennie karuzela

kiedyś wesołe miasteczka sprawiały mi tyle radości
dziś gdy łańcuchowa za szybko się kręci
już mnie mdli

mimo TO
lubię pospacerować
niespiesznie obserwować
nie kupując biletu

dla kompletu
czasem tylko jeszcze
złotówkę wrzucę do żyda
by czuć ryzyka dreszcze
a nawet jak się wyda
nie mam się kogo bać

krople mądrości

Życie przecieka między palcami?
A czy jestem w stanie trzymać je w garści?
Złapać za słowo?

Nie pomoże największy dzban
z dużym sprawnym uchem

spadam więc kroplą
cieknę strużką
płynę rwącą rzeką
do ziemi
niedaleko

satisfaction

No satisfaction
can’t reduce my existence attraction
’Cause I don’t try, don’t try, don’t try, don’t try
Just I live the life
feet on the Earth and head in the sky