Absurd

Jest pewien poziom absurdu
powyżej którego purusza
już się nie porusza

To nic
że cofam się do tyłu
a może spadam w dół
to fakt autentyczny
jak banalnie prosta
oczywista oczywistość
pełen komplet
maślanego masła

nie czekam na odzew
nie podaję hasła

Amnezja

Coraz częściej
zapominam
na twarzy głupia mina

Wiedziałem
nie pamiętam
szukam się i pętam

W głowie zieje dziura
w brzuchu drga trzustka
po prostu pustka

Zwarcie na drutach?
przeciążenie?
doziemienie?

Słońce zachodzi
nie szkodzi

Czy to już jes
sks?

kwa! ran-tan na..

mieszkam na kartce papieru
w pudełku od zapałek
wszystko jest takie śmiesznie małe
widoczne jak na dłoni
nie ma czego gonić

policjant w resoraku
sprawdza czy nie ma braku
a na żądanie
kłaniam się do mini ekranu
chociażm nie wstanie
dojrzeć jakiemu panu

iluzja wolności prysła
jestem przywiązany to tego koromysła
nie ma ucieczki
nawet gdy mnie puszczą z tej pryczy
będę jedynie na trochę dłuższej smyczy

a ktoś w każdej chwili może zdecydować
że te zabawki trzeba przemalować

Ciemna strona bloga

Męczą mnie świecące ekrany
Czuję się prześwietlany
na wylot

Gdzie się tylko da
przechodzę na ciemną stronę mocy
bardziej odpoczywają oczy

Warto czasem zmieniać
przyzwyczajenia

Choć przez skórę czuję
że ostatnią ze strof
będzie przycisk OFF

co (mi) pisane

Wszystko co jest pisane
palcem po wodzie
na piasku przed burzą
bywa opacznie odczytane

Nawet ja sam
tak bywa
z umysłem jak sito
ze zdziwieniem myślę
jak tam i wtedy
rozumiałem tamto i to

A kiedyś po czasie
niewyraźne ślady niechcący odkurzą
jeszcze inni
i zechcą oceniać:
byli winni

me mento

śmierć jest najłatwiejsza dla tych, którzy za życia poświęcili jej najwięcej myśli, jakby chcąc zawsze być przygotowanym na jej nadejście. Tylko dzięki temu człowiek może umierać w stanie akceptacji i pojednania, przeżywszy życie pełniej, dzięki ciągłej świadomości, że lada chwila może nadejść jego kres

~ Montaigne

deszczowo

kap
kap
kap
za sekundą sekunda
kończy się kolejna runda

czy następnej dożyje?
czy deszcz mnie zmyje?
czy rozpuści?

czekam
aż świadomość puści

jeszcze drobne drgnięcie

cisza

ostatni stróż

cisza

reset

cisza

to już?

natura

Mam tak w swojej naturze
że szukam całości w dziurze
Dlatego – gdy dupa blada
do końca się w niej nie zapadam