Dolina zeschłych gości

Dotykam ciała
nie działa
nie żyje

Jak maszyna
bez energii

Wyciągam szyję
by jak najbliżej
doświadczyć śmierci

Niewiarygodne
że nieco niżej
niż skóra
ja ty ono i to
ta sama natura

Rozluźniam się świadomie
póki mogę
nim stężeję
gdy zakończę drogę