meritum

żyję na granicy zdumienia
i ciekawości
jak się wszystko zmienia
i jest pełne nicości

każda rzecz jest taka
niestała i nijaka
z larwy zmienia się w motyla
i w przestrzeń popyla

gdy złapię go w siatkę
dam na szpilce na makatkę
nic mi z tego
mam w szafie trupa nowego

niech więc leci
płynie czasorzecz
niech mózg orze
jedyna atrakcja
O B S E R W A C J A