za 5 lat

– gdzie pan być chce?
– za 5 lat?!

głowa mnie boli na samą myśl
dostałem skrzydłem motyla w skroń
gdy wpatrywałem się mu w oczy
gdzieś go już widziałem?
niemożliwe
choć historia kołem się toczy

to dlaczego pyta mnie
czy my się znamy
okiem mruga
to nie oko
to na skrzydłach hologramy

wieloletnie cisze trwają tyle
co smutna melodia w tle
gdy na nieruchomych krajobrazach motyle
rozsychają jak niedomknięte wieczne pióro
co nie może napisać
choć chce

nie dokończona historia
pcha się na usta bezdechem
bezradnym rozłożeniem rąk
krzywym uśmiechem
grymasem
obroną przed kolejnym ambarasem
końcem świata
który się skończył
który ciągle żyje
choć nie może